wtorek, 27 stycznia 2015

Dzień 47: Najgorsza piosenka Twojego ulubionego artysty/zespołu. ("Resurrection" Brian May)

na pewno nie jest to najgorszy, ale akurat się napatoczył, to się mu dostanie :)

pierwszy raz widzę wideo

to nie jest zły kawałek - porządne rzemiosło, ale czegoś jakby brakuje... wejście po bridge i solo jest świetne, ale za mało tego, jak na 5 min. .... ale największa wartość sentymentalna - znów jestem w liceum z walkmanem na uszach



Brak komentarzy: