sobota, 31 stycznia 2015

Dzień 48: Piosenka, którą pamiętasz z reklamy (co to za reklama?) ("Inside" Stiltskin)

To jakaś czarno-biała reklama jeansów była...
1994 - dobry rok :)


To ten pan (Ray Wilson) co miał zastąpić Phila Collinsa w Genesis i nawet w przypadku http://en.wikipedia.org/wiki/Shipwrecked_(Genesis_song)  mu wyszło :)

wtorek, 27 stycznia 2015

Dzień 47: Najgorsza piosenka Twojego ulubionego artysty/zespołu. ("Resurrection" Brian May)

na pewno nie jest to najgorszy, ale akurat się napatoczył, to się mu dostanie :)

pierwszy raz widzę wideo

to nie jest zły kawałek - porządne rzemiosło, ale czegoś jakby brakuje... wejście po bridge i solo jest świetne, ale za mało tego, jak na 5 min. .... ale największa wartość sentymentalna - znów jestem w liceum z walkmanem na uszach



Dzień 46: Dobra piosenka z 2000 roku ("Kite" U2)

Oczywiście całe All_That_You_Can't_Leave_Behind to największe osiągnięcie U2 i są tam lepsze piosenki (single), ale Kite jest tak klimatyczną i magiczną piosenką, że trochę widzę w niej analogię do "With or Without You".  Nie pod względem treści, ale właśnie nastroju. Zresztą bardzo podobnie, jak następna: "In a Little While".